W wydaniu wiele wspaniałości naukowych i literackich. Ze wstępu Marcina Czardybona, redaktora prowadzącego wydanie: "„Ja, niżej podpisany, Alfred Bernhard Nobel, po gruntownym namyśle, niniejszym oświadczam, że poniższe słowa są moją ostatnią wolą i testamentem dotyczącym majątku, który mogę pozostawić po swojej śmierci: (…) kapitał, ulokowany w bezpiecznych papierach wartościowych przez wykonawców testamentu, ma stanowić fundusz, z którego odsetki winny być corocznie rozdzielane jako nagrody dla tych, którzy w poprzednim roku przynieśli ludzkości największe korzyści. Odsetki te mają być podzielone na pięć równych części i rozdzielane w następujący sposób: jedna część dla osoby, która dokonała najważniejszego odkrycia lub wynalazku w dziedzinie fizyki; jedna część dla osoby, która dokonała najważniejszego odkrycia lub ulepszenia chemicznego; jedna część dla osoby, która dokonała najważniejszego odkrycia w dziedzinie fizjologii lub medycyny; jedna część dla osoby, która w dziedzinie literatury stworzyła najwybitniejsze dzieło o orientacji idealistycznej; i jedna część dla osoby, która zrobiła najwięcej (…), aby promować braterstwo między narodami, zniesienie lub redukcję stałych armii oraz ustanowienie i promowanie kongresów pokojowych. (...) Na tę chwilę ten testament jest jedynym, który pozostaje ważny i odwołuje on wszystkie moje poprzednie dyspozycje testamentowe, gdyby takie zostały znalezione po mojej śmierci.
Na koniec, moim wyraźnym życzeniem jest, aby po śmierci moje tętnice zostały przecięte, a gdy to nastąpi i kompetentni lekarze potwierdzą wyraźne oznaki śmierci , moje szczątki zostały spalone w krematorium .
Cytowany tekst, trzecia i ostatnia przymiarka wynalazcy dynamitu do rozparcelowania jego pokaźnego majątku , powstał w Paryżu, 27 listopada 1895, na nieco ponad rok przed śmiercią fundatora Nagrody. Była to zarazem pierwsza wersja tego dokumentu, w której, wśród wymienionych dziedzin, uwzględniono literaturę (co samo w sobie nie może dziwić, biorąc pod uwagę pisarskie ambicje i starania samego Alfreda Nobla). 10 grudnia 1896 roku wynalazca, trapiony licznymi chorobami, zmarł (ponoć) na atak serca w San Remo. Kilka lat później, w roku 1901, ogłoszono nazwiska pierwszych laureatów lauru jego imienia. Zdobywcą literackiej Nagrody Nobla został wówczas Sully Prudhomme za, jak głosiło uzasadnienie, „wybitne osiągnięcia poetyckie, a zwłaszcza za idealizm, doskonałość artystyczną oraz niezwykłe połączenie duchowości i intelektu” . Do dziś, przez 124 lata, które upłynęły od inauguracji, literacką Nagrodę Nobla przyznano 117 razy, wyróżniając 121 twórców. 103 mężczyzn i jedynie 18 kobiet. Wyróżnienie od lat uważane jest za najważniejszy, najbardziej prestiżowy laur literacki na świecie .
Kandydatury do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury mogą wysuwać: członkowie Akademii Szwedzkiej oraz akademii, stowarzyszeń i instytucji o podobnym charakterze pod względem celu, a także; profesorowie nauczający literatury i językoznawstwa na uniwersytetach oraz uczelniach wyższych; laureaci Nagrody Nobla w dziedzinie literatury; przewodniczący stowarzyszeń, które zrzeszają pisarzy „reprezentatywnych” dla twórczości literackiej w swoich krajach. Nikt nie ma prawa zgłosić swojej własnej kandydatury do wyróżnienia.
Za wybór laureata/ laureatki Nagrody Nobla w dziedzinie literatury odpowiada Akademia Szwedzka (De Aderton). Ta składa się z osiemnastu członków. Należą do niej wybitni pisarze, językoznawcy, literaturoznawcy, historycy oraz prawnik – wszyscy piastują swoją funkcję dożywotnio. Komitet Noblowski decydujący o wyróżnieniach w dziedzinie literatury składa się z czterech lub pięciu członków Akademii wybieranych na trzy lata. Jego zadaniem jest ocena nominacji i prezentacja Akademii Szwedzkiej swoich rekomendacji… I tak dalej.
Ale co to wszystko właściwie znaczy? Co znaczą te dziesiątki nazwisk laureatów, z których część zapisała się złotymi zgłoskami w historii literatury, część zaś pozostaje dziś kompletnie zapomniana? Co począć z legionem twórców, którzy nie doczekali (się) wyróżnienia, choć – z dzisiejszej perspektywy – ich pominięcie przy rozdawaniu noblowskich splendorów wydaje się nieporozumieniem (Tołstoj?; Proust?; Gombrowicz?; Joyce?; Woolf?; Kundera?; Roth?)? Co oznacza to wyróżnienie dla samych pisarzy? Pytania mnożą się nieubłaganie. (...)
W tym numerze część naukową otwiera niepublikowany dotąd w języku polskim artykuł profesora Edwarda Kasperskiego Motywacje, funkcje i efekty literackiej Nagrody Nobla (na przykładzie Czesława Miłosza i innych laureatów) w opracowaniu Żanety Nalewajk-Tureckiej, opatrzony jej notą edytorską (O tekście prof. dr. hab. Edwarda Kasperskiego…). Z tekstem autora Metod i metodologii koresponduje obszerny, oparty na autorskich badaniach z zakresu socjologii literatury artykuł Gisèle Sapiro, poświęcony okołonoblowskiej dystrybucji prestiżu – i wpływów – wśród europejskich wydawnictw na przestrzeni dziesięcioleci. w tłumaczeniu Huberta Arentewicza (Symboliczna ekonomia Nagrody Nobla: jej rola w tworzeniu literatury światowej). Kwestię „literatury światowej” oraz znaczenia noblowskiego wyróżnienia podejmuje też potem wspomniana już Żaneta Nalewajk-Turecka (Literacka Nagroda Nobla w kontekście idei literatury światowej). Zbiór artykułów naukowych dopełniają teksty Joanny Gracy i Marcina Czardybona. W pierwszym z nich – 20 lat po Noblu: Elfriede Jelinek w nowej powieści Dane odosobowe – autorka analizuje dzieło jednej z najbardziej kontrowersyjnych swego czasu noblistek , Elfriede Jelinek. Z kolei Marcin Czardybon (Noblowskie scherzo dla Milana Kundery. O „rozumieniu”) przygląda się pracom Milana Kundery, a więc pisarza, który przez dziesięciolecia, bez powodzenia, typowany był jako główny kandydat do Nagrody, zadając jednocześnie uporczywie pytanie o to, co w tekstach tego twórcy mogło – potencjalnie – „odpychać” odeń noblowski laur.
Noblowski temat kontynuujemy też w dziale Szkice, gdzie prezentujemy tekst Tomasza Wójcika W drodze do literackiej Nagrody Nobla: Éditions Gallimard (glosa), który koresponduje ze wspomnianymi wcześniej artykułami Gisèle Sapiro i Żanety Nalewajk-Tureckiej. W tej części numeru zamieściliśmy także osnuty wokół pisarstwa Jarosława Iwaszkiewicza (również zgłaszanego onegdaj – czterokrotnie zresztą – do Nagrody Nobla…) szkic Piotra Mitznera Nie zobaczyć… i umrzeć.
Literacka partia tego wydania zawiera dokonane przez Mariana Polaka-Chlabicza tłumaczenie jednego wiersza noblisty, Rabindranath Tagore Niekończąca się miłość, a także W pokoju hotelowym, Zvonko Karanovića w przekładzie Ewy Getter-Lisowskiej oraz poetycki „manifest”mariana polaka-chlabicza neoortogrfia, czyli mażenie o noblu z wielkiej deformy pisowni, poezje Magdaleny Rudnik i Moniki Klawitter, a także prozy: Aleksandry Dobkiewicz, Radosława Misiewicza, Emilii Braneckiej-Ledwoń i Bogdana Nowickiego. Wydaje zamykają: wspomnienie profesora Leszka Szarugi pióra Justyny Szlachty-Ignatowicz i (w ramach variów naukowych) artykuł Niepisane w próżni: analiza kontekstowa opowiadania Galatea autorstwa Madeline Miller Urszuli Markiewicz.
Życzymy Państwu inspirującej, wiosennej lektury".
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego. Numer dofinansowany został też przez Dom Kultury Śródmieście w Warszawie oraz Wydział Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 2022-2024 „Tekstualia” uzyskały dofinansowanie MNiSW w ramach programu „Rozwój czasopism naukowych”.
Czasopismo jest afiliowane przy Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego.
Ukazuje się pod patronatem honorowym Dziekany Wydziału Polonistyki Uniwersytetu
Warszawskiego, dr hab. Iwony Kurz, prof. ucz.