20.12.2025
Zapraszamy do lektury "Tekstualiów" 2025, nr 4 (83) 2025 pt. "Pierwsze ćwierćwiecze XXI wieku. Głosy i podsumowania".
Zapraszamy do lektury wydania "Tekstualiów" 2025, nr 4 (83) w wersji papierowej i online. Temat numeru to Pierwsze ćwierćwiecze XXI wieku. Głosy i podsumowania. Marta Buława, redaktorka prowadząca wydania tak pisze w artykule wstępnym: "Pierwsze ćwierćwiecze XXI wieku dobiegło końca. Czy rzeczywiście? W jednym z publikowanych w tym numerze tekstów1 pada stwierdzenie, że być może w kraju nad Wisłą XXI wiek zaczął się w 1989 roku. Niektórzy publicyści upatrują go jednak dopiero w pandemicznym roku 2002, inni zaś sugerują, że XXI wiek nastał wraz z upowszechnieniem się sztucznej inteligencji – uznając taką cezurę, o literaturze XXI wieku nie moglibyśmy jeszcze nic zgoła powiedzieć. Wyznaczenie początku nowego stulecia rozumianego nie automatycznie, ale jako epoka wymaga określenia, jakie wydarzenie lub ciąg wydarzeń wyznacza(ją) nowy sposób percypowania świata. Zmiana klimatu wymuszająca przeobrażenie mentalności, gospodarki i życia codziennego pod groźbą ogólnoplanetarnej katastrofy wydaje się mieć taki potencjał. Weronika Lipszyc w artykule Sorry, taki mamy klimat. O (nie)obecności uświadomionego antropocenu w literaturze dziwi się, w jak niewielkim stopniu polska literatura skierowana do dorosłych podejmuje jednak ten temat, pozostawiając go literaturze dziecięcej, nurtowi science fi ction albo non-fi ction, które mają specyficzne i ograniczone grupy odbiorców. Dlatego też propozycje nazwania pierwszej ćwierci XXI wieku okresem uświadomionego antropocenu pozostają bardziej postulatem większej uważności w kwestiach środowiska niż stwierdzeniem faktu. Potwierdzenie tej konstatacji znajdziemy zresztą w przeglądzie literatury młodzieżowej wrażliwej antropologicznie przygotowanym przez Joannę Hnatów i Weronikę Kostecką w tekście Ćwierć wieku polskiej literatury młodzieżowej z perspektywy wrażliwości antropologicznej, z którego wynika, że tematy zdrowia psychicznego, poszanowania granic osobistych, indywidualności, autentyzmu czy technologii znajdują znacznie częściej odzwierciedlenie w utworach skierowanych do tej grupy czytelniczej. Wspomniane badaczki z Uniwersytetu Warszawskiego przyglądają się literaturze zaangażowanej, Mikołaj Głos zaś, badając retelling mitów, sięga po cieszące się popularnością utwory z nurtu young adult, skupiające się na buncie przeciwko rodzicom, szukaniu własnej tożsamości i miejsca w życiu oraz inicjacji seksualnej. Badacz zwraca uwagę, jak wielką rolę odgrywają w tej literaturze wątki związków z dużo starszymi partnerami czy kazirodztwa, mające przede wszystkim szokować i tym samym przyciągać młodych czytelników. Feministyczne motywy emancypacji postaci kobiecych, wcześniej silnie eksponowane i wciąż obecne, zdecydowanie schodzą na dalszy plan, co jest wynikiem tyleż czasów, ile wymagań rynku i grupy docelowej. Do częściowo podobnych wniosków dochodzi Matylda Zatorska w artykule (Re)konstrukcje historii w powieści historycznej kobiet w pierwszym dwudziestopięcioleciu XXI wieku, zwracając uwagę, iż wiele autorek popularnych powieści historycznych traktuje dzieje jako atrakcyjne tło dla jeszcze atrakcyjniejszych wyborów osobistych, zwłaszcza sercowych, kobiecych bohaterek. W ten nurt wpisuje się także tak zwany romans holocaustowy – zazwyczaj Żydówki i nazisty, w którym niepokoi ustawienie Zagłady jako tła dla historii miłosnej, co prowadzić może do nadmiernych uproszczeń czy też nawet przekłamań. I tak tradycyjna dydaktyczna rola literatury historycznej traktowanej jako wprowadzenie czytelnika w świat dawnych epok i zachęta do samodzielnego dalszego ich zgłębiania w przypadku czytelnika/czytelniczki mniej dociekliwego/dociekliwej może zostać nie tyle niezrealizowana, ile nawet odwrócona i prowadzić do strywializowania i zafałszowania świadomości historycznej. O to, jaka jest współczesna emancypacyjna literatura feministyczna, pyta w swoim artykule Anita Głowacka. Autobiografi czna, mocno fragmentaryczna (zbliżająca się do eseju lub wręcz przeciwnie – oniryczna), skupiona na cielesności, codzienności, relacjach matka–córka, zadająca pytania o teatralność płci (na ile jest ona odtwarzaną rolą społeczną?), oddająca głos podmiotom zmarginalizowanym. Badaczka z Uniwersytetu Śląskiego przekonuje, że feminizm wciąż jawi się jako kategoria niewyczerpana. Niezależnie od, niepewnych jeszcze w tym przypadku, cezur i wpływu rynku wydawniczego literatura ostatniego 25-lecia odzwierciedla jednocześnie doświadczenia różnych pokoleń, co doskonale unaocznia tekst Hanny Gosk Opowiedzieć „nic” o „nikim”, który zestawia prozę powstałą na fali zwrotu ku chłopskim korzeniom, nazywając ją opowieścią o tym, „jak «nikt» został «kimś» w następnym pokoleniu”, z utworami poświęconymi „ludziom nieznacznym”, „ludziom-odpadom”, definiowanym w opozycji do celebrytów. Ten sam problem pozycji zajmowanej w świecie i związanych z tym długotrwałych, oddziałujących w kluczowy sposób na życie jednostek emocji zostaje ukazany w odniesieniu do dwóch współistniejących społecznych hierarchii – tej starszej, opartej na pochodzeniu i wykształceniu, oraz tej nowszej, opartej na popularności w Internecie, należeniu do klasy celebrytów, która nie bez przyczyny – co zauważa w swoim artykule Mikołaj Głos – w prozie young adult bywa przedstawiana jako bogowie-celebryci. Literatura jednocześnie przepracowuje traumę związaną z pochodzeniem ze wsi, wymuszoną koniecznością wpasowywania się w „wyższe sfery” za pomocą udawania i zaprzeczania swojemu pochodzeniu, i rejestruje traumę utraty autentyzmu poprzez wpasowywanie się w klasę średnią, wieczne podążanie za modami i trendami. Świadectwem współistnienia XX- i XXI-wiecznych elementów w twórczości autorów ostatniego 25-lecia jest artykuł Katarzyny Frukacz-Lewandowskiej poświęcony Filipowi Springerowi. Badaczka finezyjnie pokazuje, jak autor Miedzianki znakomicie wpisuje się w nurt historyczny polskiego reportażu, w jaki sposób kontynuuje obserwowane również w starszej generacji reportażystów wchodzenie w – wyraźnie zaznaczaną w obrębie utworów – fikcję, a także jak tworzy zróżnicowane projekty intermedialne, a jego późniejsze reportaże stają się ekodystopiami. Innym interesującym studium poświęconym jednemu twórcy jest artykuł Zbigniewa Jazienickiego Szczepan Twardoch, fantastyka historyczna i początki nowoczesności politycznej, ukazujący nie tylko środowiskowo-polityczne zwroty w życiorysie jednego ze słynniejszych polskich prozaików ostatniego ćwierćwiecza (od prawicy, skupionej wokół fantastyki, ku centrum), lecz także fascynację Twardocha narodzinami pojęcia tożsamości narodowej: w wyniku XVIII-wiecznej rewolucji odbierającej królom status boskich pomazańców. Owa boskość przeniosła się bowiem według niego na wyidealizowane pojęcie narodu, co miało swą kulminację i konsekwencje w XX-wiecznym nacjonalizmie.
Pewien kontrapunkt dla prozy o „nikim” zostającym „kimś” (w kolejnym pokoleniu) stanowić może artykuł Katarzyny Hanik, która, sięgając po twórczość Andrzeja Stasiuka i wywiady z nim, przedstawia wizerunek kogoś, kto od lat łączy kategorię autentyczności z patrzeniem na świat z perspektywy wsi, prowincji (czy wszystkie te podróże na Wschód nie są w istocie poszukiwaniem swojskości minionej, PRL-owskiej polskiej wsi?) i przeciwstawia się „udawactwu” (często utożsamianemu z miejskością i zachodniością), świadomie kreując swój wizerunek „kogoś” prawdziwego, a „prawdziwość” utożsamia z prostotą, brakiem sukcesu, niewpasowywaniem się w żadne szufladki. Emancypacja, terapia, rynek wydawniczy. Układanie sobie w głowie problemów z przeszłości (pochodzenie ze wsi, dziedzictwo architektoniczne w cieniu wielkiej historii – Springer, tożsamość narodowa), problemy dnia dzisiejszego: katastrofa ekologiczna,
autentyczność, nowe media, nowe technologie. Czy zawartość tego numeru „Tekstualiów” odzwierciedla pierwsze 25 lat literatury polskiej? Z pewnością nieidealnie. Jednak zarówno obecność, jak i brak pewnych elementów może dawać do myślenia. Przykładowo: zastanawiająco mało w artykułach pojawia się refleksji dotyczącej form literackich. Czy to dlatego, że są one kontynuacjami tych XX-wiecznych (co być może wspierałoby tezę, że XXI wiek dopiero się zaczyna, lub wskazywało na pewien impas w literaturze),
czy są ku temu inne powody? W każdym razie mamy nadzieję, że zbiór artykułów, który oddajemy w ręce czytelników, może być przyczynkiem do zadania sobie pytań o istotę minionego ćwierćwiecza, z których być może wyłonią się nowe, intrygujące pomysły na przedstawienie i konceptualizację tego okresu. W numerze czytelnicy znajdą także artykuł Magdaleny Idzikowskiej zgłębiający komiksowość Majdanu Mariana Pilota.
Artykułom towarzyszy debata z udziałem Ewy Paczoskiej, Żanety Nalewajk, Piotra Sadzika, Marka Łazińskiego, Krzysztofa Biedrzyckiego, Bartłomieja Szleszyńskiego, Michała Kuziaka i Wojciecha Dudzika pt. Kanony literackie wobec wyzwań współczesnej kultury. W części literackiej wydania znalazły się szkic Bożeny Chlabicz-Polak Sztuka tekstualna, przekłady wierszy Leśmiana na angielski, a Johna Donne’a na polski pióra Mariana Polaka-Chlabicza i utworów Marianny Kijanowskiej autorstwa Zbigniewa Dmitrocy. Czytelnicy mogą sięgnąć po poezję Piotra Mitznera, Katarzyny Kuczyńskiej-Koschany i Beaty Kołodziejczyk oraz opowiadania Aleksandry Horubały oraz Krzysztofa Wacławca. Numer dopełnia wspomnienie Piotra Krupińskiego o Leszku Szarudze – postaci od wielu lat blisko związanej z Tekstualiami, któremu niestety nie dane było końca I ćwierćwiecza XXI wieku doczekać.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.
Numer dofinansowany został też przez Dom Kultury Śródmieście w Warszawie oraz Wydział Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego.
W latach 2022-2024 „Tekstualia” uzyskały dofinansowanie MNiSW w ramach programu „Rozwój czasopism naukowych”. Czasopismo jest afiliowane przy Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Ukazuje się pod patronatem honorowym Dziekany Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, dr hab. Iwony Kurz, prof. ucz.






