Produkt dodany do koszyka

3 (54) 2018 - Porównanie i metoda. Metody studiów porównawczych.

Porównywanie jako metoda krytyki przekładu

Ewa Kraskowska

(Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu)

Krytyka przekładu (translation criticism) jest gałęzią przekładoznawstwa, której istnienie Edward Balcerzan określił jako „sporadyczne”1. James S. Holmes, twórca tak zwanej mapy Translation Studies2, umieścił ją w obrębie badań stosowanych (applied) wraz z kształceniem tłumaczy (translation training) oraz tworzeniem narzędzi translatorskich (translation aids): leksykografi cznych, terminologicznych i gramatycznych (gramatyki kontrastywne)3. Czwartym obszarem stosowanych badań nad przekładem miała być, według niego, polityka przekładowa (translation policy), w ramach której należy badać miejsce i rolę tłumaczy oraz tłumaczeń w społeczeństwie. O ile aplikacyjny wymiar badań związanych z translation training oraz translation aids nie budzi wątpliwości, o tyle sytuacja krytyki przekładu wydaje się pod tym względem dyskusyjna – podobnie jak sytuacja translation policy, którą jednak nie będziemy się tu zajmować.

 

Czym jest krytyka przekładu – inaczej: krytyka translatorska – i jakie są jej zadania? Przede wszystkim, podobnie jak to się dzieje w przypadku angielskiego terminu literary criticism, znaczenie słowa criticism nie pokrywa się ściśle z polskim „krytyka” używanym w takich zestawieniach, jak krytyka literacka, krytyka filmowa czy krytyka sztuki. W tych ostatnich chodzi głównie o aktywność recenzencką, czyli sprawozdawczą i wartościującą, podczas gdy w criticism dominuje aspekt badawczy: teoretyczny, analityczny i interpretacyjny. Zarówno Holmes, jak i zasłużona niemiecka badaczka przekładu Katharina Reiss, autorka pionierskiej rozprawy Möglichkeiten und Grenzen der Übersetzungskritik z 1971 roku4, wyrażali ubolewanie nad amatorstwem w ocenianiu różnego rodzaju tłumaczeń, zwłaszcza literackich, i zgłaszali potrzebę wypracowania jasnych i obiektywnych kryteriów takiej oceny. Abstrahując od tego, czy obiektywizm jest tu w ogóle możliwy, zauważmy, że już samo wypracowanie takich kryteriów wymaga metody naukowej: postawienia tez badawczych, zgromadzenia reprezentatywnego materiału, wnikliwej jego analizy za pomocą zaawansowanych narzędzi teoretycznych, opracowania wyników i sformułowania wniosków. Na użytek niniejszych rozważań ograniczam pojmowanie krytyki przekładu tylko do działań badawczych w obrębie przekładoznawstwa, pomijając jej amatorskie formy.

 

Według Balcerzana „główną powinnością krytyki przekładu jest aktywność aksjologiczna”, a jej zasadnicze cele to:

„1) ujawnianie translatorskiej genezy analizowanego dzieła, 2) utrwalenie poczucia, iż obcujemy z utworem problematycznym, gdyż wszelkie tłumaczenie (zwłaszcza artystyczne) ma charakter wtórny, pochodny, niesamoistny wobec pierwowzoru, jest więc czymś w rodzaju – jednej z wielu możliwych – hipotez na temat oryginału, 3) ugruntowanie poglądu, iż (…) również autorstwo przekładu staje się problematyczne, gdyż każdy przekład stanowi sumę kompromisów między wolą pierwszego autora (…) a wolą tłumacza, 4) (…) zniwelowanie różnicy ontologicznej między skutkami wadliwych (…) a rewelacyjnych decyzji tłumacza: złe czy dobre tłumaczenie pozostaje jedynie wariantem, składnikiem otwartej serii”5.

 

Ostatni punkt dotyczy różnicy ontologicznej – zarówno „złe”, jak i „dobre” przekłady mają te same wyznaczniki przekładowości: na przykład seryjność, niesamoistność, substytucyjność6 – ale nie różnicy pragmatycznej: „złe” tłumaczenie to swoista komunikacyjna usterka, „dobre” tłumaczenie to komunikacyjny sukces. Można przyklasnąć Balcerzanowi i innym prawodawcom krytyki przekładu, kiedy głoszą, że ma ona przede wszystkim uwrażliwiać na paradoksalny fenomen translacji – wszechobecny w naszych praktykach komunikacyjnych, a słabo rozpoznawany, w przypadku tłumaczeń literackich nagminnie wręcz ignorowany przez ich odbiorców. Im więcej zatem krytyki translatorskiej w najróżniejszych formach i mediach, tym wyższa świadomość przekładowa w kręgach uczestników i użytkowników kultury. Krytyka przekładu jest obszarem, w którym – postulują Holmes i Reiss – winny zapanować miarodajne kryteria i metody. Trzeba też odróżnić krytykę przekładu od zwykłej oceny tłumaczenia (translation assessment) pod względem jego poprawności – ta pierwsza dotyczy na ogół tekstów o wysokim stopniu złożoności językowej, przede wszystkim literackich, ale także fi lozofi cznych czy teoretycznych. Ta druga, istotna zwłaszcza w kształceniu tłumaczy zawodowych, ma na względzie głównie teksty użytkowe, urzędowe, prawne, techniczne i tym podobne. Skupia się ona na stwierdzaniu obecności lub braku błędów w tłumaczeniu, choć zdarza się, że i w tego rodzaju komunikatach należy wziąć pod uwagę ich językową nadorganizację, a wówczas „(…) trzeba je badać za pomocą tych samych mniej więcej narzędzi, które służą badaniu literatury”7. W periodykach naukowych i na rynku książki akademickiej pojawiają się liczne prace, w których materiałem badawczym są teksty powstałe jako tłumaczenia – najczęściej, lecz nie wyłącznie, dzieł literackich. W pracach tych odsłania się nie tylko tajniki warsztatowe twórczości oryginalnej i przekładowej, lecz także naświetla różne aspekty procesu historycznoliterackiego, polityki kulturalnej i życia kulturalnego, kontaktów międzykulturowych i tak dalej. Wiemy już, po co uprawia się krytykę przekładu, pora zapytać, jak to się robi. Podstawą jest tu czynność porównywania różnych elementów tekstowych, zarówno na poziomie językowych mikrocząsteczek, jak i w skali makro. Takie postępowanie pozwala, w zależności od przyjętej perspektywy, wyodrębnić tak zwane jednostki tłumaczenia (units of translation), czyli odcinki tekstu źródłowego (to jest oryginału) i docelowego (to jest przekładu), na których skupiamy uwagę jako na odpowiadających sobie całostkach. Wyodrębnianie takie jest możliwe dzięki zastosowaniu kryterium znaczenia i koherencji – jednostka tłumaczenia to odcinek tekstu, który jest zarazem nośnikiem sensu i cechuje się minimalnym choćby stopniem spójności. Może to być więc na przykład grupa fonemów – gdy mamy w tekście do czynienia ze znaczeniotwórczą aliteracją, ale może też być taką jednostką pewna całość ponadzdaniowa, dłuższy fragment tekstu. Wypracowywaniem kryteriów i metod ustalania odpowiedniości jednostek tłumaczenia zajmują się teorie ekwiwalencji. To podstawowe dla teorii przekładu pojęcie wciąż budzi kontrowersje i miewa skrajnie różne wykładnie, od wąskiego rozumienia ekwiwalencji jako „równoważności semantycznej na poziomie języka” do podejścia pragmatycznego, w którym o uznaniu wypowiedzi w dwóch różnych językach za ekwiwalentne rozstrzyga kontekst komunikacyjny8. W akcie krytyki hipotetycznie zakładamy, że wyodrębnione przez nas jednostki są tożsame z jednostkami ustanawianymi w akcie tłumaczenia i jest to pierwszy szczebel porównywania, bez którego dalsze etapy nie będą możliwe. 

 

W istocie, jak podkreśla Antoine Berman9, krytykę przekładu można postrzegać jako metakrytykę, gdyż samo tłumaczenie jest aktem krytycznym wobec oryginału, a często również wobec tłumaczeń wcześniejszych. Badanie serii przekładowych, a więc wielu tłumaczeń tego samego tekstu źródłowego w danym języku docelowym – rzadziej w różnych językach – poszerza zakres materiału porównawczego o kolejne warianty rozwiązań translatorskich. 

 

Już samo ustalenie relacji przekładowej, która zakłada substytucyjność tekstu docelowego względem tekstu źródłowego (to znaczy pozwala traktować przekład jako zastępnik oryginału w kulturze przyjmującej), wymaga podstawowej pracy porównawczej. Skąd wiemy, że na przykład powieść Eliasa Cannetiego Die Blendung z 1935 roku i polska książka Auto da fé10 wydana w Czytelniku w roku 1966 są taką relacją związane i w związku z tym w potocznej komunikacji literackiej wolno je traktować jako tożsame? Mówią nam o tym elementy stron tytułowych i redakcyjnych oraz paratekstualnej obudowy przekładu – bez nich (lub bez uprzedniej znajomości oryginału) rozpoznanie niesamoistnego charakteru tekstu prawdopodobnie nie byłoby możliwe. Historia literatury światowej zna jednak całkiem liczne przypadki, gdy tekst funkcjonujący jako przekład obywa się bez oryginału – mamy wówczas do czynienia z mistyfi kacją literacką, skuteczną dlatego, że we właściwym momencie zabrakło tej podstawowej krytycznej pracy porównawczej. O takich przypadkach David Bellos pisze, że: „[n]iezliczeni autorzy sprzedawali oryginały w opakowaniu przekładów i przekłady w opakowaniu oryginałów i uchodziło im to płazem całymi tygodniami, miesiącami, latami, a nawet stuleciami”11, przywołując nie tylko znane kazusy Jamesa Macphersona czy Listów portugalskiej zakonnicy, lecz także współczesne przykłady pseudotłumaczeń, jak choćby trzy pierwsze powieści francuskiego pisarza pochodzenia rosyjskiego Andreïa Makine’a. Zostały one zaprezentowane francuskiej publiczności jako przekłady z rosyjskiego dokonane przez fi kcyjną tłumaczkę Françoise Bour, po czym w 1995 roku „Le Monde” ujawnił, że zostały one napisane po francusku, dzięki czemu Makine mógł otrzymać za swoją czwartą powieść, Francuski testament, Nagrodę Goncourtów – przyznawaną wyłącznie za dzieła powstałe w języku francuskim.

 

CAŁY TEKST JEST DOSTĘPNY W WYDANIU PAPIEROWYM „TEKSTUALIÓW” I W PRENUMERACIE INTERNETOWEJ CZASOPISMA.


1 E. Balcerzan, Tajemnica istnienia (sporadycznego) krytyki przekładu [w:] idem, Tłumaczenie jako „wojna światów”. W kręgu translatoryki i komparatystyki, Poznań 2009, s. 126.

2 J.S. Holmes, The Name and Nature of Translation Studies [w:] Translated! Papers on Literary Translation and Translation Studies, Amsterdam 1988. Jest to rozszerzona wersja referatu wygłoszonego przez Holmesa w 1975 roku na słynnej konferencji w Leuven, która zapoczątkowała tak zwany zwrot kulturowy w studiach nad przekładem.

3 Holmes tworzył swoją mapę na początku lat 70. dwudziestego wieku. Współczesne media cyfrowe zasadniczo zmieniły stan rzeczy, jeśli idzie o rozwój tychże narzędzi – to, co dzieje się obecnie w dziedzinie tak zwanych computer assisted translation, w skrócie CAT, czyli tłumaczenia wspomaganego komputerowo i opartego na zdigitalizowanych ogromnych korpusach językowych, przekraczałoby chyba wyobraźnię Holmesa.

4 Holmes to rocznik 1924 (zm. 1986), Reiss – 1923. Wspominam o tym, ponieważ oboje reprezentują pokolenie teoretyków przekładu stanowiące łącznik między wcześniejszą, strukturalistyczno-semiotyczną fazą w dziejach dyscypliny a dokonującym się w niej w latach 70. zwrotem kulturowym. Reiss wraz z Hansem Vermeerem (ur. 1930) stworzyli tak zwaną Szkołę skoposu w Translation Studies. W niniejszym artykule korzystam z dokonanego trzydzieści lat później przekładu angielskiego jej rozprawy o krytyce przekładu: K. Reiss, Translation Criticism. The Potentials and Limitations. Categories and Critieria for Translation Quality Assessment, tłum. E.F. Rhodes, London – New York 2014 (pierwsze wydanie – 2001).

5 E. Balcerzan, Tłumaczenie jako…, op. cit., s. 127, 133–134.

6 Przez substytucyjność rozumiem tu fakt, że – po pierwsze – w praktyce komunikacyjnej przekład zastępuje oryginał, a po drugie – sam może zostać zastąpiony innym przekładem tego samego tekstu wyjściowego.

7 Z. Jarosiński, Tekst użytkowy i tekst literacki w drugiej połowie XIX wieku, „Teksty” 1975, nr 4, s. 7.

8 Zob. Mała encyklopedia przekładoznawstwa, pod red. U. Dąbskiej-Prokop, Częstochowa 2000, s. 68–75

9 W niniejszym artykule odwołuję się do uwag A. Bermana przedstawionych przez niego w książce Pour une critique des traductions: John Donne (Gallimard 1995), korzystając przy tym z niepublikowanego tłumaczenia jej fragmentów (s. 38–43 i 64–97) dokonanego przez Luise von Flotow. Z tego powodu w kolejnych przytoczeniach sformułowań Bermana (w przekładzie von Flotow) nie podaję numerów stron. Spolszczenia moje – E.K.

10 Tłumaczenie Edyta Gałuszkowa-Sicińska. Taki sam tytuł nosi przekład angielski z 1946 roku, natomiast pierwsze tłumaczenie francuskie z roku 1949 zostało zatytułowane La Tour de Babel; retranslacja pt. Auto-da-fé ukazała się nakładem Gallimarda 1968 roku.

11 D. Bellos, Is There a Fish in Your Ear? Translation and the Meaning of Everything, New York 2011, s. 26

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych zgodnie z Polityką prywatności. Jeśli nie wyrażasz zgody, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce. Więcej →

Zmiany w Polityce Prywatności


Zgodnie z wymogami prawnymi nałożonymi przez Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE, w niniejszym Serwisie obowiązuje nowa Polityka prywatności, w której znajdują się wszystkie informacje dotyczące zbierania, przetwarzania i ochrony danych osobowych użytkowników tego Serwisu.

Przypominamy ponadto, że dla prawidłowego działania serwisu używamy informacji zapisanych w plikach cookies. W ustawieniach przeglądarki internetowej można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies.

Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies w niniejszym Serwisie, prosimy o zmianę ustawień w przeglądarce lub opuszczenie Serwisu.

Polityka prywatności